niedziela, 22 stycznia 2012

Z Martą.

W Sobotę była u mnie Marta
Grałyśmy na Xbocie w tenisa..i takie
różne..później się nagrywałyśmy...jejku
To było straszne...a oprócz tego
to gadałyśmy o tym i o tamtym...
A tak po za tym..to też grałyśmy na
komputerze..ale to przez chwile..
A potem Marta chciała mi dom rozwalić...aaaaa.!!
Ale nie zrobiła tego...na szczęście hahah..;*
Wow...a później to już nic ciekawego...
Byłam u babci...bo wkońcu w czoraj był dzień babci..:)
I tak dzień mi przeleciał..:)
Przychodzi moment kiedy miłość do koni – przestaje być tylko pasją, a staje się sensem ŻYCIA.

1 komentarz:

  1. oj tam oj tam..przynajmniej byłaby okazja,żeby zrobić koński pokój xD Buło suuper, a zwłaszcza te nasze filmiki z piosenką yyy...nie wiem jaką, ale jakąś tam śpiewałaś, a w moim wykonaniu "mistletoe" xDXd

    OdpowiedzUsuń